W Polsce panuje obecnie powszechna opinia, że kredyty hipoteczne są drogie. Na ich niską dostępność narzekają nie tylko politycy, ale i potencjalni kredytobiorcy. Badanie portalu Nieruchomosci-online.pl „To my. Polacy o nieruchomościach” za II kwartał 2025 roku konkretnie pokazują jak branżę kredytową widzą obywatele naszego kraju. Według tej analizy aż 49% respondentów uważa, że obecnie kredyt dostać jest trudno. Tylko 31% badanych deklaruje, że bieżące miesiące to dobry moment na zakup mieszkania.

Polacy nie wierzą w swoją zdolność kredytową

Pesymistyczne odczucia co do zdolności kredytowej dotykają Polaków niezależnie od wieku, miejsca zamieszkania czy sytuacji życiowej. Czy są one zgodne ze stanem faktycznym? Dzięki dostępnym danym wiemy, że dla gospodarstwa jednoosobowego o dochodzie 5000 zł netto, zdolność kredytowa plasuje się na poziomie 351 500 złotych. Taka kwota nie pozwala na zakup mieszkania w dużym mieście. Średnie stawki za metr kwadratowy w aglomeracjach utrzymują się aktualnie na poziomie 10-12 tysięcy złotych.

Sytuacja bezdzietnych par wygląda inaczej. Jeśli małżonkowie bez pociech na utrzymaniu zarabiają razem 15 tysięcy złotych, mogą liczyć na zdolność kredytową na ponad milion złotych. Niestety możliwości kredytowe nie rosną wraz z powiększaniem się rodziny. Gospodarstwo domowe 2+2 przy identycznym dochodzie ma niższą zdolność niż bezdzietna para. Wszystko przez to, że bank bierze pod uwagę wyższe koszty utrzymania w przypadku gospodarstwa domowego z dziećmi. Kredyt hipoteczny stał się dostępny głównie dla osób z wyższymi dochodami. Zarabiając 4500-5000 złotych miesięcznie raczej nie można liczyć na pożyczkę, która umożliwiłaby zakup lokum w metropolii.

Czy obniżki stóp procentowych wpłyną na dostępność kredytów?

Być może trudne warunki gospodarcze sprawiły, że wielu Polaków zakłada, że ma niską zdolność kredytową nim dokonają konkretnych obliczeń. Tymczasem warunki kredytowe od 2023 roku uległy poprawie. Wpłynęły na to przede wszystkim majowe obniżki stóp procentowych. Zaowocowały one nie tylko niższymi kosztami kredytu, ale i bardziej elastycznym podejściem banków do klienta. Kredyt jest dostępny dla szerokiej grupy osób, ale często wymaga kompromisu. Mowa tu o wyborze mniejszego metrażu lub lokalu poza centrum miasta. O losach wniosku kredytowego może też zadecydować pomoc rodziny lub posiadanie wkładu własnego.

Warto zauważyć, że niższe stopy procentowe nie przekładają się automatycznie na większą dostępność kredytów. Obniżka stóp przez Radę Polityki Pieniężnej najczęściej sprawia, że banki są w stanie pożyczyć więcej, ale też dokładniej sprawdzają sytuację finansową potencjalnych kredytobiorców. Liczy się więc nie tylko dochód czy stopa WIBOR, ale też szereg innych czynników. Należy do nich stabilność zatrudnienia, historia kredytowa czy poziom obciążeń finansowych osoby składającej wniosek. Wszystko to wpływa na ryzyko związane z pożyczką i może sprawić, że w oczach instytucji finansowej będzie ono za wysokie nawet po obniżkach stóp procentowych.

Dodaj komentarz