Mężczyzna stojący na balkonie bloku zniszczonego ostrzałem

Jak podaje portal RynekPierwotny.pl napaść zbrojna Rosji na Ukrainę w znaczący sposób wpływa na ilość odwiedzin w ich witrynie. Ta jedna z największych baz z ofertami mieszkaniowymi, od dnia rozpoczęcia wojny tj. 24 lutego 2022 roku odczuwa wyraźny trend spadkowy w kontekście zainteresowania rynkiem nieruchomości, co wprost wynika z liczby wyświetleń ogłoszeń dotyczących sprzedaży mieszkań i domów.

Aktualna sytuacja jest porównywana z tą, która nastąpiła wraz z początkiem pandemii koronawirusa. Wówczas potencjalni nabywcy musieli się oswoić z nowymi realiami i niejako przyzwyczaić do panującej rzeczywistości. Również dane Google Trends potwierdzają, że trwający od trzech tygodni konflikt zbrojny przekłada się negatywnie na zainteresowanie tematem nieruchomości. Serwis Google zobrazował sytuację na przykładzie wyszukiwanej w przeglądarce frazy „nowe mieszkania”. Jako termin wyjściowy analizy podano datę sprzed rozpoczęcia wojny – 20 lutego 2022 roku i ustalono pułap 100. Jak się okazało, pod koniec miesiąca współczynnik dotyczący wyszukiwanej frazy spadł do poziomu 28. Oznacza to, że zainteresowanie wśród internautów hasłem „nowe mieszkania” spadło czterokrotnie. Po krótkim czasie sytuacja w tym obszarze zaczęła się stabilizować, ale można wysnuć wniosek, że konflikty o podłożu militarnym czy politycznym w dalszym ciągu zniechęcają Polaków do podejmowania kluczowych decyzji zakupowych w branży nieruchomości. Trzeba zaznaczyć, że nie chodzi jedynie o rynek pierwotny, bo agenci nieruchomości sygnalizują mniejsze zainteresowanie także wśród ofert z rynku wtórnego.

Polecamy też: „Jak uchodźcy wpłyną na rynek mieszkaniowy?”

Ożywienie na rynku najmu

Tendencja wzrostowa jest natomiast zauważalna wśród ofert najmu, z uwagi na dużą liczbę uchodźców z Ukrainy, którzy już zaczęli poszukiwania lokali mieszkalnych. Agenci nieruchomości wskazują jednak, że główną opcją, na której koncentrują się ukraińscy obywatele to raczej niskobudżetowe formy zakwaterowania tj. mieszkania z najniższego segmentu cenowego. Za przykład może posłużyć Warszawa – tu największe zainteresowanie budzi dzielnica Targówek, gdzie można znaleźć nieruchomości w przedziale 2500 – 2700 zł z czynszem i eksploatacją. Te widełki cenowe to najniższy pułap stawek za wynajem w stolicy. Jednak właściciele nieruchomości mogą się obawiać o wypłacalność przyszłych lokatorów, ponadto sami uchodźcy nie są w stanie zadeklarować, na jaki czas wynajmą dane lokum. Ważnym krokiem stabilizującym sytuację w wielu aspektach jest uchwalona ustawa o pomocy obywatelom Ukrainy, która m.in. legalizuje pobyt uchodźców w naszym kraju, wskazuje zakres pomocy, a także warunki dotyczące podjęcia pracy i korzystania z opieki zdrowotnej. Wprowadzenie ww. norm prawnych jest krokiem milowym dla branży nieruchomości, która obecnie może w bardziej przewidywalny sposób prognozować popyt i dostosowywać oferty do panującej sytuacji.

Dodaj komentarz